Napisane przez: Martin | 01/08/2012

Dzień pamięci „zdrajców w sutannach”

Z okazji święta świętych  Niewiast mirę niosących i śww. Józefa i Nikodema z Arymatei

Przyjęto uważać, że niedziela świętych Niewiast miro niosących – święto prawosławnych kobiet. Lecz to nie do końca tak. W tym dniu Cerkiew również wspomina świętych Józefa z Arymatei i Nikodema, – mężczyzn, których posługa była bardziej niebezpieczna i trudniejsza niż posługa niewiast.

Było ona bardziej niebezpieczna, gdyż oni nie byli (kimś w rodzaju) „jakichś tam kobiet”, sprawą których żydzi się nie interesowali, lecz byli oni osobami publicznymi. Z osób publicznych  więcej się wymaga. Obaj – przedstawiciele wyższej klasy społeczeństwa żydowskiego, ludzie bliscy samym wysoko postawionym.

Oni to – zdrajcy sanhedrynu, wyższej władzy Żydowskiej, zdrajcy uczonych w piśmie – teologiczno-intelektualnej siły starotestamentowej Cerkwi, zdrajcy żydowskiej starszyzny (starców) – tych do których zwracano się o radę. I oczywiście, oni to zdrajcy całego wyższego kapłaństwa żydowskiego i arcykapłana Kajfasza.

Józef i Nikodem otwarcie postawili siebie kontra sanhedrynowi. Oni poszli oddać pośmiertną cześć Temu, Którego wyżsi hierarchowie Judei nazwali kłamcą i oszustem. Tego, przed Którego cierpieniem z radością uśmiechali się mówiąc: “Innych uratowałeś? Uratuj się sam!”.

Zadziwiająco i strasznie to brzmi, lecz Chrystusa osądzili nie tyle co Żydzi, nie tyle co sanhedryn i tłum gapiów. Jego osądziła organizacja cerkiewna. I Kajfasz, i sanhedryn, i masa narodu – jest to Cerkiew Starego Testamentu. I Cerkiew ta, w przeważającej większości jednym głosem i sercem żądała śmierci Chrystusa.

Za to, że „zbezcześcił” świętości  – urządził w Świątyni pogrom kupców. Za to, że powiedział straszne słowa o duchowej elicie – zdemaskował ją w bogactwie i obłudzie. Za to, że publicznie postawił duch nad literę – naruszał soboty. Za to, że był popularniejszy od cerkiewnej hierarchii, przy tym nie mając jakiegokolwiek stopnia kapłańskiego, odznaczeń i wykształcenia. Za to, że nie dawał politycznych i innych ziemskich nadziei. I na koniec,  za to, że według ducha oni (członkowie starotestamentowej Cerkwi – tłum.) stali się nie dziećmi Bożymi, lecz dziećmi szatana.

Działania prawie całej organizacji cerkiewnej, oprócz grupy uczniów i wspominanych dziś świętych Niewiast, były materialnie umotywowane. I Chrystus okazał się nie tylko po prostu nie potrzebnym. On stał się znienawidzonym.

Święci zdrajcy swej cerkiewnej korporacji Józef i Nikodem, jak i święte Niewiasty, pokazali to, co powinno być u nas, – nadziemska motywacja podczas podejmowania swoich czynów.

Oni okazali wstręt względem świata, który aż tak wcielił się w cerkiewną organizację, że dla oddalenia się od niego przyszło się stać zdrajcami tej organizacji. Oni okazali wstręt ku przekreconym cennościom, ku ludzkiemu strachowi, ku kłamliwej świętości. Oni nie starali się rzucać wyzwania. Oni zwyczajnie postąpili zgodnie z sumieniem. Z ich ust nie zabrzmiały gniewne słowa napiętnowania – ich czyny stały się napiętnowaniem.

Oni to – prawdziwi chrześcijanie, rozpaleni  tym ogniem, który Władca przyniósł na ziemię. Chrystus okazał się cenniejszym od ich własnego życia w momencie, kiedy On już niczym nie mógł im pomóc czy też wynagrodzić.

Prawdziwy chrześcijanin to ten, który idzie nie ku zmartwychwstałemu w chwale Chrystusowi, lecz ku Chrystusowi oplutemu, wyszydzonemu i zabitemu, i ten jest prawdziwym chrześcijaninem, który jest gotów przejść przez to wszystko. Idzie ku Temu, od Którego nie oczekuje, że coś otrzyma. Idzie bez myśli uzyskania jakiejś wygody. Idzie, wiedząc, że będą za to problemy. Lecz lepiej jest mieć problemy będąc z Chrystusem, niż posiadać spokój i komfort bez Niego.

Teraz już nie ma możliwości pojmać Chrystusa i przybić gwoźdźmi do Krzyża, lecz każdy z nas czyni to codziennie, żyjąc zgodnie z żywiołem tego świata, nieskrępowanie dokonując grzechy lub zdradzając Boga swym tchórzliwym milczeniem.

Pismo Święte przepowiada: przyjdzie czas, gdy cerkiewna organizacja zmieni się w to, czym była starotestamentowa Cerkiew w czasach przyjścia ChrystusaKiedy czyny jej ziemskich kierowników i większości jej parafian będą motywowane ziemskimi interesami. Ona będzie nazywać się Chrystusową, lecz Chrystus wewnętrznie, w duchu, będzie przez nią odrzucony:  „Ty nosisz imię, [które mówi], że żyjesz, a jesteś martwa” (Ap. 3,1).

Wtedy szczególnie ważnym stanie się świadome przejawienie nieposłuszeństwa. Oddalenie się od wspólnego lamentu, który ustami tłumu będzie zwracać się do nowego Piłata, nowych Kajfaszów.

Niech krzyczą ci, którzy nie wiedzą co czynią, lub ci, który ze względy na „posłuszeństwo”, lub też ci którzy z tego żyją. A wiernym lepiej jest upodobnić się do świętych Niewiast mirę niosących, świętych Józefa i Nikodema. Odrzucić strach i pójść wbrew ogólnonarodowemu krzykowi. Stać się zdrajcami zdrajców.

Święci zdrajcy wrogów Chrystusa, módlcie się do Boga za nas!

Kapłan Hipacy Baryszkin

Źródło: rpczmoskva.org.ru (tłum. moje)

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: